URODA STYLIZACJA

URODA STYLIZACJA

MAKIJAŻ

PRZEDŁUŻANIE RZĘS 1:1

Jeszcze kilka miesięcy temu kiedy moja przyszła bratowa ;* zapytała czy nie znam kogoś kto przedłuża rzęsy tą metodą, nie bardzo wiedziałam o czym ona mówi, ale temat wydał mi się całkiem ciekawy, więc zaczęłam drążyć, w sumie to na początku bardziej żeby kogoś naleźć dla Moni. Efekt okazał się taki, że im więcej zaczęłam o tym myśleć, tym więcej moich koleżanek zaczęło poddawać się właśnie temu zabiegowi. Widząc jak bosko wyglądają rzęsy i oczy moich koleżanek stwierdziłam dlaczego ja nie mogę tego zrobić? Dostałam namiary na różne dziewczyny, które się tym zajmują, rozjazd cenowy jest całkiem spory, bo od 40-150zł. Doszłam jednak do wniosku, że nie oddam moich ślepi byle komu i za jakieś grosze, bo 40zł za ten zabieg wydaje się ceną wręcz przerażającą i przez cały cas bałabym się efektu. Wybrałam więc moją koleżankę z czasów szkolnych, umówiłam się i dzisiaj wręcz nie mogę oderwać się od lusterka :) Ewa zrobiła z moich rzęs po prostu 8 cud świata :) Zresztą co ja będę gadać zobaczcie same :) Fotki są zrobione tuż przed i tuż po zabiegu :)
otwarte oczy
zamknięte oczy
Opowiem Wam troszkę jak wygląda ten zabieg :) Szczerze mówiąc, ja dowiedziałam się o tym dopiero dzisiaj w trakcie jego trwania :)  hihihi :)  Z Ewą umówiłam się na godzinę 10.00, najpierw wypełniłam kartę w której musiałam zaznaczyć, czy nie mam jakiś przeciwwskazań do zabiegu, takich jak jaskra, zaćma, uczulenia, inne choroby oczu i skóry wokół oczu. Oczywiście ja nie mam :) W karcie wyczytałam równie jak pielęgnować moje nowe rzęsy, po czym przeszłyśmy do działania, a w zasadzie Ewa przeszła :) Perspektywa leżenia sobie przez dwie godziny i nic nie robienia wydała się całkiem przyjemna, szczerze powiedziawszy chyba mi się kilka razy przysnęło :p Ewa najpierw zakleiła mi dolne rzęsy, aby się nie posklejały, ponieważ przedłużamy tylko górne rzęsy. Przedłużanie polega na doklejeniu do każdej naturalnej rzęsy na całej jej długości rzęsy sztucznej wykonanej z jedwabiu oraz włókna syntetycznego, słyszałam że są też z futra norek. Do rzęs krótszy, sztuczną dokleja się na jej końcówce tak, aby efekt był równy kiedy tamta urośnie. Przez cały czas należy mieć zamknięte oczy, aby klej nie dostał się do środka, czasem wpada tam w minimalnych ilościach, ale nie jest to jakieś zbyt uciazliwe. Zabieg jest całkiem przyjemny i bezbolesny, trwa ok. 2 godz. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Na koniec kiedy otworzyłam oczy nie ukrywam, że zaczęły nieco bardziej piec, ponieważ klej nie doschną do końca, Ewa sprawdziła że wszystko jest ok, a efekt moich kilku łez okazał się nawet potrzebny ponieważ plastry którymi przyklejone były dolne rzęsy odszedł bezboleśnie :) Wszystko ma swój cel :) Dowiedziałam się jak pielęgnować moje piękne nowe rzęsy, czyli przez 24h żadnego kontaktu z wodą, aby klej mógł związać je dokładnie. Przez 48h należy unikać również kontaktu z zaparowanymi pomieszczeniami oraz dlugotrwalego kontaktu z wodą np. na basenie. Do demakijażu najlepiej używać chusteczek, ponieważ płyny dwufazowe osłabiają klej, uważać by nie zbrudzić ich kremem, fluidem czy pudrem i przeczesywać delikatnie szczoteczką.
Po tych informacjach dostałam do ręki lusterko i ... nie mogłam oczom uwierzyć w wygląd moich oczu :) Zrobiły się większe i bardziej wyraziste, moje spojrzenie zyskało blasku, a rzęsy są po prostu boskie, idealnie czarne, długie i zakręcone, a co najważniejsze wyglądają naturalnie, jak po użyciu ekstra maskary, o której mogę zapomnieć przez najbliższy miesiąc :) Teraz nawet bez żadnego makijażu wyglądam całkiem całkiem ;p Dzięki czemu mogę pozwolić sobie na odrobinę lenistwa :D  Teraz z doświadczenia wiem, że lepiej zapłacić ciut więcej i skorzystać z usług profesjonalistki uzyskując w zamian piękny, naturalny efekt, niż płacić grosze za usługę która warta jest zdecydowanie więcej biorąc pod uwagę materiał i pracę kosmetyczki :) Ja jestem bardzo bardzo zadowolona i będę polecać każdemu :) Czego nie mogę powiedzieć o moim Sławku od kilku godzin przeżywa jak można wydać tyle pieniędzy na kilka włosków ;) hehe faceci mają swój świat <3